Miesięczne Archiwa: Listopad 2009

Ploteczki

Nie mogę się powstrzymać ale muszę znowu poplotkować o najpopularniejszym portalu wszechczasów czyli o NK.

Wchodzę sobie jak co tydzień – a tam same świeże nowinki i nowe ploteczki które dostarczają mi sami klasowicze:

- koleżanka była na wycieczce w Teneryfie o czym informują nas (czyli jej wszystkich 145 znajomych) zdjęcia z owej wycieczki

- znajomy zakochał się w dowód czego wkleił kilkanaście zdjęć ukochanego kotka na tle różnych krajobrazów i w osobistej alkowie

- koleżanka z klasy została właśnie babcią wobec czego wszyscy znajomi zostali uszczęśliwieni zdjęciami nowego obywatela wnuczka

- zdjęcia innej znajomej w ilości 14 sztuk  otrzymały opinie SUPER ZDJĘCIE – o tej arcy ważnej informacji też wiem z NK

- zdjęcia z suto zakrapianej czysto męskiej imprezy wstawił też kolega z lat młodzieńczych pewnie też w nadziei na opinie SUPER FOTKI

- z kolei inna koleżanka jak zwykle co jakiś czas zmieniła zdjęcie główne – aby nikt o niej nie zapomniał

- itd. itd. itd. ………

I te wszystkie informacje i masę innych niemniej ważnych sekretów mam za frico dzięki NK.

Wobec powyższego wpadłam na iście szatański pomysł (prawie jak sławny Dobromir  z bajki „Pomysłowy Dobromir” – jeśli jeszcze ktoś pamięta) po co ja mam odwiedzać rodzinę i znajomych – ja ich po prostu hurtowo zaproszę do swoich znajomych, dzięki temu będę na bieżąco wiedziała co w trawie piszczy nie wychodząc z domu.

Czyż nie jestem wspaniała……..

Zakupy

A mówiłam, że na babskie zakupy nie bierze się zbędnego balastu w postaci narzeczonego, męża, dzieci i osób postronnych.

Jeśli chcemy połazić po sklepach, poprzymierzać i zastanowić sie co naprawdę chcemy kupić to na zakupy idziemy same, bo ja popełniłam błąd i z braku przystojnego narzeczonego wzięłam ze sobą dziecko które juz po 15 minutach zaczęło marudzić, że nogi bolą, że gorąco, że pić się chce, że juz ma dosyć itd. i na dodatek chodziła za mną jak cień między półkami i wieszakami co doprowadzało mnie do szewskiej pasji.

Normalna dziewczyna byłaby szczęśliwa mogąc pobuszować po sklepie, oglądałaby, przymierzała chociaż niekoniecznie by coś kupiła – ale nie Agrafka – ona jak mój ślubny – wchodzi do sklepu konkretna rzecz pierwsza która jej się spodoba i zakup.

Ja aby coś zakupić muszę poganiać po sklepach, naprzymierzać z tysiąc rzeczy, następnie z tydzień przemyśleń którą ewentualnie sobie kupić aby potem pójść do sklepu i stwierdzić, że rzecz na którą się właśnie w wyniku burzy mózgu zdecydowałam akurat wyszła lub jest ale nie w moim rozmiarze.

I wtedy kłopot z głowy nic się nie kupuje, a kasa zostaje w kieszeni.

Zakupy nie sprawiły mi normalnej przyjemności bo nieodłączny i dziamgolący cień mnie drażnił i swoim marudzeniem spowodował, że zakupiłam rzecz z której nie do końca wiem czy jestem zadowolona.

Wobec tego powtarzam jeszcze raz – do sklepu z ciuchami, aby latać między półkami, okupować przymierzalnie idziesz babo sama, sama, sama..….

Stary mąż

Mój maużon skończył właśnie 50 lat …. w związku z tym mam starego męża – nie oszukujmy się jest stary i już.

Gdybym była facetem to bym po prostu wymieniła tego starocia i antyka na młodszy model – ale jestem kobietą a kobiety jakie są wiadomo:  sentymentalne, wrażliwe, uczuciowe, romantyczne i takie tam inne zupełnie nieprzydatne w życiu cechy które nie pozwalają kobiecie być twardzielem i porzucić lub wymienić cokolwiek co do niej należy.

Wobec tego także „dojszłam” do wniosku, że stary maużon się przyda i póki co nie wymienię go na lepszy i młodszy model – nooo chyba, że mi sie narazi.

Okularowy czad

Nastała moda na okulary z lat zamierzchłych zupełnie nietwarzowych i szpetnych.

Nie mogę pojąć co skłania ludzi do oszpecania sie takimi szkaradami, dlatego że modne ….. i nie ważne że wyglądam w nich jak muminek…..

tak wygląda w modnych okularach Mucha i Mołek

a tak Bosak

tak prezentuje się Madonna

a tak córka Madonny

No prosze powiedzcie że to tylko sen jak można się tak oszpecić, przecież oprócz mody kierowac się też należy tym czy mi w tym dobrze jeśli nie to rezygnuję z modnego wyglądu.

Ale widać niektórym moda przesłoniła rozum i miłość do własnego ego…..

Ja na bank nie wdziałabym czegoś takiego na twarz tylko po to aby wszyscy na mój widok uciekali z wrzaskiem lub aby się upodobnić do psychicznie chorej małpy.

Szaleństwo

No to zaszalałam, miałam kupić maużonowi plecak na urodziny – ale na drodze była Camaieu z wyprzedażą.

Dobrze, że miałam ograniczoną ilość kasy bo gdyby nie to, to wykupiłabym przynajmniej połowe sklepu.

Ale i tak zostałam właścicielką nowej torby, dwóch par kolczyków i dwóch bluzek. Oczywiście w trosce o rodzinę nie powiem ile kosztowało mnie to szaleństwo, bo bardzo możliwe, że członkowie mojej rodziny czytają te wypociny, a ja chciałabym jeszcze mieć rodzinę.

Żeby nie było niedomówień – plecaka nie kupiłam i teraz zastanawiam się skąd skołować przynajmniej 150 zł. aby uszczęśliwić maużona nowym plecakiem bo póki co to uszczęśliwiłam samą siebie.

Ale przecież mówi się aby kochać samego siebie, mnie to się w dzisiejszym dniu udało. Kocham się do szaleństwa……

Muzyczne obserwacje

Czy ktoś może wie co dolega młodym współczesnym piosenkarkom? jakaś choroba związana z epilepsją?

Śpiewające młode niekompletnie ubrane piosenkarki śpiewając wiją się w konwulsjach i nie wiem czy to takie tło dla piosenki czy może akurat jedna z drugą ma atak epilepsji, pląsawkę, drgawki czy może przeżywa publicznie orgazm.

Skąpe stroje prezentowane przez otwórczynie utworów muzycznych nadają sie według mnie bardziej do  udziału w igraszkach miłosnych w jaskini grzechu niż na scenę która jest pod względem strojów tolerancyjna ale bez przegięcia – na scenie mile widziana jest fantazja i finezja w doborze strojów a nie wyuzdanie i brak smaku.

Często wykonywanemu przez półnagą piękność utworowi muzycznemu towarzyszy gromada mężczyzn z gołymi torsami (i nie tylko) natomiast tło jest nasycone erotyzmem.

Czy to oznacza, że muzyka jest tak mierna, że nie wystraczy jej zaśpiewać, potrzebne jest tło pozbawione smaku i „bezgustnie” rozebrana przedstawcielka płci pięknej…… 

Dla młodych dziewoj w wieku 13 i więcej lat skąpo ubrana piosenkarka wykonująca dziwne ruchy na scenie jest guru i uważają, że głęboki dekolt, gołe pośladki, ostry makijaż to odpowiedni wygląd na szkolny korytarz.

Czy naprawdę odpowiedni…. nie sądzę, ale jak wytłumaczyć tym w końcu jeszcze dzieciom, że nie tak należy się ubierać do szkoły skoro media i idole pokazują i propagują zupełnie inny obraz wyglądu zewnętrznego.