Miesięczne Archiwa: Kwiecień 2010

Życzenie

W weekend jadę nad morze do Międzywodzia i na gwałt potrzebuję pogody.

Ja wiem, że pogoda jest zawsze ale ja potrzebuję gorących dni i nocy, chcę pławić się w promieniach słońca i być przez nie pieszczona, chcę zanurzać stopy w gorącym piasku i słuchać szmeru fal.

Temperatury poniżej 18 stopni, burze, deszcze, wiatry wykluczone.

Tak poza tym to OGŁASZAM, iż schudłam 7 kg. i w związku ze związkiem byłam w sobotę poszwendać się po sklepach, ale ……. okazało się, iż mimo spadku wagi i wyszczuplających luster w sklepach w dalszym ciągu wyglądam apetycznie – jak sznurowany baleron.

Lustra nie spełniły jednak swojego zadania i ukazały mi całą prawdę o moich wdziękach i albo to nie był mój dzień albo to niestety najprawdzwisza prawda że tłusta ze mnie gęś.

Pani twierdzi, że musze stracić jeszcze 3 kg. i moja waga będzie prawidłowa ….. no nie wiem czy aby na pewno.

Przesadził…..

Ostatnia moja wizyta u „miszcza” nożyczek była chyba naprawdę OSTATNIA…… „miszcz” przesadził z wystawieniem rachunku.

Przy pierwszej wizycie „miszcz” ściął mnie rewelacja, drugi raz w moim życiu  byłam zadowolona z usługi. Owszem wziął drogo …. ale w końcu moje zadowolenie było tego warte, no i  „miszcz” czesał gwiazdy więc sama poczułam się prawie jak gwiazda.

Ale teraz byłam po raz drugi … i co? „miszcz” wystawił rachunek o 20 zł.!!!!!! większy niż poprzednio, czym spowodował finansowy upadek GWIAZDY i jej wątpliwość w ludzką uczciwość.

Ja rozumiem, że „miszcz”, że gmerał w głowach gwiazd ale lekko przesadził i jeśli nie minie mój gniew to była moja ostatnia wizyta u niego

„Miszczu” więcej nie „obaczysz” swojej GWIAZDY …..

Tragedia czy farsa?

Katastrofa jaka zdarzyła się w sobotę jest wielką tragedią.

Dla mnie zgineli w niej przede wszystkim LUDZIE nie politycy. Odeszli ludzie w większości młodzi którzy mieli plany, marzenia które się już nie spełnią.

Większość ofiar tej katastrofy nie należała do moich idoli ale nie zmienia to faktu, że ubolewam nad tragedią jaka miała miejsce w sobotę i współczuję wszystkim bliskim i rodzinom którzy będą musieli sobie z tym nieszczęściem poradzić.

Większośc polityków tragicznie zmarłych prywatnie mogło być wspaniałymi ludźmi, żonami, mężami, kolegami i przyjaciółmi ale nie koniecznie powinni bawić się w politykę, ale to tylko moja opinia i nie każdy musi się z nią zgadzać, nie ulega wątpliwości, że bez względu na to należy żałować, że tak się stało.

Tydzień po tragedi zaczyna się farsa: pochówek na Wawelu, odszkodowania dla (w końcu nie najuboższych) rodzin zmarłych, pogrzeb z pompą i honorami – prawie festyn. Nie wspomnę o sprzedaży okolicznościowych gadżetów w miejscach związanych z pogrzebem, uroczystościami lub miejscami gdzie ludzie zbierają się aby zapalić znicz lub złożyć kwiaty.

Publiczne wypowiedzi typu: „zginęli bohaterowie polskiej ziemi” (nie zdawałam sobie sprawy że aby zostać bohaterem należy po prostu zginąć w katastrofie), „zginęli najlepsi synowie i córy polskiej ziemi” ( znaczy się co? pozostali to be?) no po prostu przyrost formy nad treścią.

Myślę, że należy się zastanowić nad tym co się mówi jeśli wypowiadamy się publicznie.

Aż zaczynam się obawiać, co będzie się działo przy wyborze nowego prezydenta i mam cichą nadzieję, że nikt nie wpadnie na pomysł aby zmarłych beatyfikować bo nie jestem do końca przekonana czy zainteresowani chcieli by aby tak właśnie wyglądał żal i smutek po ich stracie. 

Przemiana

Przemiana Andzi Kalaty z wiejskiej baby w motyla powaliła mnie z nóg nooo jestem pod wrażeniem.

1 kwietnia minął więc to chyba nie są żadne jaja ani żarty …..

No „napaczeć” się nie mogę na tę ANDZIĘ

Czy taka przemiana jest możliwa?