Miesięczne Archiwa: Styczeń 2011

Telefon

Znowu telefon od wychowawczyni gwiazdy….. oczywiście z żadnymi tam gratulacjami, było jak w kabarecie Hrabi który zamieściłam dwie notki niżej…. oj źleeeeee, źleeeee, buuuuu, buuuu, buuuuu, nie chodzi do szkoły, złe wyniki w nauce, oj źleeeee…..

W środę zebranie w szkole o którym szanowna gwiazda zapomniała zapodać i aż się boję tam iść i wysłuchiwać tych wszystkich skarg, bo co mam niby powiedzieć, że szanowna gwiada wychodzi co rano do szkoły….. a gdzie ona chodzi zamiast do szkoły to tylko ona jedna wie.

Maużon nie wytrzymał wziął poziomnicę i dokonał szeregu przedsięwzięć z czego gwiada nie była zadowolona bo zdecydowanie wolała rozmowy które niestety jak wskazuje powyższa sytuacja nic pożytecznego do sprawy nie wnosiły.

Tydzień nie zapowiada się fajnie……

Farma

Powrót do pracy po ponad dwutygodniowym zwolnieniu nie jest fajny, chociaż nie powiem radość z mojego powrotu na łono pracy było, chłopcy się cieszyli, ze przyszły nareszcie dodatkowe ręce do pracy.

Moja wydajność w pracy jest mało imponująca i bardzo powoli wzrasta, myślę że dopiero od nowego tygodnia wrócę na tory orki pracowej a roboty huk.

Utonęłam w farmie, sieję, zbieram, zdobywam punkty i nie mam czasu na nic innego – ŻABA NIE WYBACZĘ CI TEGO !!!!!

Wywiadówki

Pomijając moją chorobę i zwolnienie lekarskie trwające juz drugi tydzień przypomniało mi sie że zbliża się czas wywiadówek.

Oczywiście jestem przerażona bo w tym roku MOJA kolej chodzenia na wywiadówki i wcale zadowolona nie jestem bo wiadomo, że Gwiazda na tym polu sukcesów nie odnosi.

Znalazłam na innym blogu filmik na temat wywiadówek właśnie i ponieważ czas wywiadówek tuż tuż gorąco polecam wszystkim obejrzenie jak widzi temat wywiadówek kabaret Hrabi.

Świńska grypa????

Oczywiście aby nie było CHORUJĘ już od ponad tygodnia i oprócz tego, że nie mam już temperatury to w dalszym ciągu kręci mi się w głowie, jestem taka jakaś słaba i kaszlę jak rasowy grużlik – więc pewnie dopadła mnie owa świńska grypa o której mówią wszędzie w mediach, że napadła, że szaleje, że zbiera żniwo…….

I tak sobie myślę czy mój lekarz mnie oszukuje i trzeba go zmienić czy może to normalne przy świńskiej grypie, że charakteryzuje się długotrwałym, utrudniającym kontakty miedzyludzkie kaszlem i trwa wiecej niz tydzień.

Ja wiem że nasza służba zdrowia jest mocno, długotrwale chora i ma szanownych pacjentów głęboko wiadomo gdzie ale ja też w dalszym ciągu czuję się chora i mam zamiar iść i zażądać aby podano mi coś skutecznego na kaszel który mnie męczy i nie daje nie tylko spać ale i żyć.

A tak poza tym to w sobotę moja notka dotycząca konkursu esemesowego na GOLFA wzbudziła ogromne i żywe zainteresowanie ludzi których ponoć kierował do mnie Onet.

Owa dyskusja mnie deczko przestraszyła i czekam niepewnie na rachunek telefoniczny, zapłacę tylko za jednego esemesa za 5 zł. którego to wysłałam z radosną pewnością że będę miała spokój czy może zapłacę też (jak twierdzą niektórzy) za esemesy które przychodziły do mła…….

Konkurs

Ten blog bierze udział w konkursie Blog Roku 2010 w kategorii Absurdalne i offowe
Jeśli chcesz oddać na niego głos, wyślij SMS o treści I00014 na numer 7122. Koszt SMS, to 1,23 zł brutto

Z góry dziękuje za ewentualnie oddane głosy

Czy głupota boli

Nawet nie wiedziałam, ż pozbycie się zbędnych kilogramów pójdzie mi tak szybko i lekko….. a to wszystko dzięki …. oczywiście chorobie.

Dziękuję Ci kochana chorobo dzięki tobie udało mi sie pozbyć w szybkim i … no może niezupełnie bezboleśnie 2 kg. i to w ciągu tylko trzech dni. Bezboleśnie niestety nie bo kaszel szarpie mi gardło, temperatura poszła sobie w nieznane ale zostało ogólne osłabienie, potworny ból mięśni, ból głowy i w ogóle ogólna niemoc.

Podczas kiedy ja dochodzę do równowagi mój maużon dostał temperatury  (pewnie tej mojej która sobie niby odeszła w nieznane)  i właśnie kona a wiadomo faceci takie zwykłe choroby przechodzą nieco ciężej nie wiadomo zupełnie dlaczego.

Mierzenie temperatury co 20 minut jest naprawdę niewielką próbą mojego słabego obecnie charakteru i jeśli nie zmieni się częstotliwość mierzenia temperatury np. co 10 min. to  maużon ma szansę przeżyć tą chorobę a ja mam szansę nie skończyć w kryminale choć nie jest to zupełnie niemożliwe…….. mimo ogólnego osłabienia.

Ale nie o tym chciałam, głównie to chciałam przestrzec wszystkich tych którzy chcieli by i przyszłoby komuś do głowy, że można otrzymać coś za darmo, coś wygrać w jakichkolwiek loteriach, konkursach i innych złudach szczęścia.

Mnie tuż przed świętami choroba już zaczęła chyba toczyć mózg bo jak ta głupia na ciągły i notoryczny apel jakiegoś idioty zgodnie z jego prośbą WYSŁAŁAM DARMOWEGO SMS POD DARMOWY NUMER aby wygrać GOLFA, no kompletna idiotka jakaś!!!!! jak w ogóle mogło mi przyjść do durnego łba że ktoś mi da cokolwiek za darmo, nie no na pewno juz wtedy musiała mnie toczyć choroba która otępiła mi mózg.

W każdym razie do dziś odczuwam skutki owego DARMOWEO SMS, aktualnie przyszło do mnie 58 sms o różnej sile przekonania mnie abym koniecznie potwierdziła także sms udział w dalszej grze z tym że owy sms będzie mnie już kosztował bagatela 5 zł.

Po 24 sms dla świętego spokoju wysłałam im tego zasranego sms mając nadzieję że nareszcie mój osobisty telefon przestanie mi pikać po kilka razy dziennie informując mnie iż dostałam nowego sms, ostatecznie mój święty spokój wart był owych marnych 5 zł.

Naiwność ludzka nie zna granic……….. teraz dostaję następne sms że znowu mam wysłać kolejnego sms za 5 zł i ręce mnie „opadywują” jak mogłam być taka głupia!!!!!! aby wysłać tego PIERWSZEGO DARMOWEGO SMS….

Oczywiście nie wyślę już kolejnych sms bo wiem o tym (wcześniej też wiedziałam) że gra polega na tym iż mam wysłać jak najwięcej sms za 5 zł. a potem może nawet i droższych aby na koniec dostać sms o treści np. „POCAŁUJ MNIE W DUPĘ IDIOTKO NIE MA I NIE BYŁO DO WYGRANIA ŻADNEGO GOLFA ALE ZA TO BARDZO CI DZIĘKUJEMY ZA DOFINANSOWANIE NASZEGO PUSTEGO DO TEJ PORY KONTA BANKOWEGO”

Jak dostanę jeszcze następne 20 sms to wyjmę sobie tej głupi mózg ugotuje w rosole i zjem …. może to pomoże na głupoty wszelkie…….

Bilans

Bilans świąt – waga drastycznie wzrosła 2 kg. zero noworocznych postanowień, ma być nie gorzej niż zeszłym roku.

Dobrze, że to świateczne rozpasanie się skończyło nareszcie wszystko wróci do normy, normalnie będę żyła bez tego całego zamieszania typu sprzątanie, zakupy, nienormalna ilość posiłków które koniecznie należy spożyć bo inaczej to nie sprostam absurdalnej tradycji obżarstwa.

No i przede wszystkim z każdym dniem dłuży dzień i coraz bliżej WIOSNA!!!!!!