Miesięczne Archiwa: Marzec 2011

Urodziny

Dawniej bywało, że dzień urodzin był świętem na które się czekało i było się dumnym, że człowiek jest bardziej dorosły.

Niestety minął ten czas kiedy ten dzień pełen czaru, magii,  radości oraz oczekiwania na prezenty był wart zapamiętania.

Teraz…. to już nie jest taka radocha … baaa nawet człowiek zapomina (co kiedyś było nie do pomyślenia!!!!!!), że ma jakieś i któreś kolejne już urodziny.

Bo o czym tu pamiętać…. że się starzejemy.

Właśnie obchodzę urodziny które przypomniały mi o tym, iż jestem stara buuuuuu buuuuu buuuuuu oj stara jestem.

Naszła mnie właśnie taka konkluzja, że fajnie byłoby mieć 20 lat ……. ale rozum, dorobek życiowy ten co mam obecnie a do tego  samodzielne i dorosłe dzieci.

Obżarstwo

Wczoraj było Bożeny – byłam na imieninach i OCZYWIŚCIE obżarłam się do nieprzytomności, i żeby nie było moja osobista waga nie miała dzisiaj rano dla mnie litości była szczera aż do bólu.

Teraz muszę przez tydzień jeść o połowę mniej aby zrzucić to co na mnie podstępnie wlazło – nie będzie łatwo!!!!!!!

Poza tym byłam u dentysty od którego wyszłam uboższa o jedną stówkę ale za to moja pani dentystka nie była chyba zadowolona, że przez rok do zrobienia jest TYLKO JEDEN ZĄB w związku z czym nie zarobi na mnie – ha ha!!!!

Fryzjer ok kolor jest taki jak chciałam a fryzura okaże się w praniu.

Wizyta u lumpka zaowocowała kupnem „pienknej” kurteczki koloru zielonego za jedyne 25 zł.

Oto kurteczka tadam!!!!!!!

kurtka

Energia

Samopoczucie podłe…. dół…. nie żeby jakiś głęboki ale jednak dół, na dodatek otoczenie też mnie chyba nie lubi, wszystko czego nie dotknę wyładowuje na mnie energię i mnie kopie.

Wszystko co mnie otacza to mój wróg, komputer, ściana, domownicy, a już szczególnie kran i woda.

Może i jestem wredna ale chyba nie zasługuję na to aby popaść w depresję, zaczynam się bać dotykać czegokolwiek.

Czuję się jakaś kopnięta…….

Wizyta u fryzjera w czwartek – może to mi poprawi samopoczucie…..