Miesięczne Archiwa: Luty 2012

Bang!!!!

Reklama Cilit bang przedstawia gościa który psika z zaczarowanego pojemnika owy środek na różne uporczywe plamy, zabrudzenia, kamień, pleśn i inne świństwa następnie spłukuje wodą i tadam !!!!!!! czary mary!!! bang i brud znika a wokół panuje oczojebny blask i czystość……

A mi ta sztuczka nie wychodzi w ogóle to czary mary nie działa!!!!!!!!!!!!!!! robię coś źle?????????

Emerytura nie dla mas

Znowu jest szum medialny na temat emerytur. Jak zdecydowała ukochana władza mamy pracować do utraty tchu i to żeby nie było….. dla naszego szeroko rozumianego DOBRA, bo wtedy to jak obiecują otrzymamy większą emeryturę.

Rząd niestety nie informuje nas jakie kursy bądź szkolenia należy ukończyć i co uczynić aby pracować do późnej starości i nie polec na stanowisku pracy, ale za to obiecuje nam jak dotrwamy wysokie emerytury – jak większe nie wiacomo…. o 10, 20 czy może o 100 zł.

Prawda jest taka, że władza ma nas w dupie nasze dobro i większe emerytury, chodzi o to abyśmy skonali przy pracy albo najlepiej w drodze do pracy i nie zdążyli pobrać ani grosza ze składek które nam się potrąca latami.

Nie wspomnę o tym, iż starocie do których w niedługim czasie dołączę będą blokować etaty i miejsca pracy młodym, którym z tego tytułu, że nie będą mieli zatrudnienia i w związku z tym środków utrzymania będzie trzeba wypłacać jakieś zapomogi lub inną formę pomocy społecznej.

To jest wg naszego rządu złoty środek na dziurę budżetową, brak finansów i pomysłów jak uleczyć chorą gospodarkę i walącą się władzę.

Ale za to władza wie jak wydawać miliony na nieudane inwestycje, nagrody, odprawy dla ludzi którzy się nie sprawdzili na stanowiskach, wysokie premie za….. no właśnie nie bardzo wiadomo za co!!!!!!!

Znowu marudzę i czepiam się ale taką mam karmę i póki jest tak chujowo to będę czepiać się do utraty tchu, późnej starości i nie oczekuję w zamian wysokiej emerytury ani żadnych nagród i premii.

Zmierzch Poczty

Przechodząc często obok poczty obserwuję zdenerwowanych i sfrustrowanych ludzi tłoczących się i marnujących czas w kilometrowych kolejkach i w takich momentach dziękuję opatrzności i znajomym którzy nakłonili i namówli mnie do uruchomienia konta internetowego.

Dzięki temu nie muszę już brać udziału w cyklicznej nerwówce, stracie czasu, psykówkach i innych nieprzyjemnych sytuacjach które niezmiennie kojarzą się mi z urzędem zwanym dumnie Pocztą Polską.

Wszelkie opłaty które do tej pory dokonywałam na poczcie w niezbyt przyjaznej atmosferze teraz załatwiam w zaciszu swojego domu bez rozwścieczonego tłumu ludzi, mogę to załatwić także wieczorem kiedy poczty są zamknięte a ja mam akurat wolną chwilę.

Zadziwia mnie tylko jedno….. dlaczego tak długo stawiałam opór, czego się obawiałam i co sprawiało, że tkwiłam w błędnym przekonaniu, że tylko Poczta Polska może uczciwie i skutecznie uregulować moje zobowiązania finansowe.

Raczej nie atmosfera panująca w urzędzie, która charakteryzuje się tłumem zdenerwawanych petentów oraz grupą urzędników pocztowych, którzy nawet nie starają się zapanować nad wściekłą i zmęczoną długim czekaniem kolejką, beztrosko opuszczając stanowisko w okienku to po jakąś paczkę lub list i znikają na 10-15 minut (w tym czasie pewnie palą fajkę na zapleczu).

Mimo zwolenników którzy w dalszym ciągu albo lubią ten sport albo z innych nieznanych mi przyczyn nadal płacą rachunki na poczcie mimo, iż poczta w rozpaczliwym akcie ratowania swojej dupy zapowiedziała zwolnienia pracowniików co raczej nie poprawi marnej kondycji tego kulejącego urzędu, który już oprócz sprzedaży znaczków i kopert sprzedaje inną drobnicę typu batoniki, napoje, gazety i chusteczka wie co jeszcze nastaje powolna ale nieunikniona agonia tego urzędu.

Swoją drogą nie żal mi tego monopolisty, bardziej żal mi żle opłacanych pracowników, którzy zmuszani byli do tego aby każdemu petentowi proponować do pocztowych usług kupno np. gazetki, batonika lub napoju co gdy byłam jeszcze klientką poczty zawsze mnie żenowało.