Miesięczne Archiwa: Wrzesień 2012

Grycan show

Czy ktoś jest w stanie mi wytłumaczyć fenomen „Gryczanek”?????

Piękne nie są, zdolne też nie, nie napisały żadnej książki, nic nie odkryły ani nie wymyśliły, nie mają żadnego talentu…….. więc o co chodzi????

Oprócz tego, że mają nie tylko „letką” nadwagę nic ich nie wyróżnia.

Brylują na salonach, wszędzie trąbi się o nich a one TYLKO KRĘCĄ LODY!!!!!!

Takie „parcie na szkło” poparte kasą „Gryczana” bardziej czyni je obiektem kpin i niewybrednych żartów niż podziwem czy uznaniem.

Młode „Gryczanki” próbują swoich sił w różnych dziedzinach np. w tańcu…. żenada, może i tańczy nie najgorzej aczkolwiek artyzm to nie jest…… jednak  zgódźmy się, że młoda „Gryczanka” raczej nie przypomina łabędzia w swoich pląsach.

Matusia próbuje też za wszelką cenę zaistnieć gdziekolwiek na małym ekranie ale też średnio jej to wychodzi mimo poparcia rodowej kasy.

Pozostaje im chyba tylko po prostu BYĆ, świecić strojami i marzyć o karierze i uznaniu publiki a nie tylko kpinach i żartach na ich temat.

Specjaliści

NFZ razem ze służbą zdrowia to zwykłe wykańczalnie ludzi.

Zadzwoniłam do specjalisty zwanego pulmonologiem aby się zarejestrować na wizytę a tam od „miłej” pani usłyszałam „nie mamy już zapisów na ten rok proszę dzwonić będą uruchomione zapisy na przyszły rok…. ale nie wiem kiedy….. proszę próbować i dzwonić”.

Nie przytoczę tutaj moich uwag na temat działania służby zdrowia bo sama jestem na siebie wściekła że ponownie dałam się wyprowadzić z równowagi.

Dodać muszę, że u owego specjalisty ostatnia moja wizyta była około trzech lat temu, dlaczego…… bo jak już udało mi się zarejestrować na wizytę która miała się zrealizować za od 4-6 miesięcy to okazywało się,  że albo musiałam w tym czasie wyjechać w podróż służbową, albo byłam obłożnie chora lub inna przyczyna niezależna ode mnie i niestety nieprzewidziana (bo trudno przewidzieć co będzie za 4-6 miesięcy) nie pozwoliła stawić mi się na umówiona wizytę.

Zdaję sobie doskonale sprawę, że służbie zdrowia i NFZ nie zależy wcale na naszym leczeniu tylko na naszych składkach i nikt tam nie rozpacza gdy pacjenci wydają dodatkowe pieniądze na płatną służbę zdrowia bo nie mogą czekać kilku miesięcy na badanie lub wizytę u specjalisty.

Może chodzi o to abyśmy konali jak muchy, wtedy więcej w kasie NFZ będzie kasy na wystrój wnętrz biurowców NFZ, bankiety i inne zbytki????

A pani prezes NFZ tak pięknie w  telewizji tłumaczy potrzebę cięć kosztów leczenia, refundacji leków, utrzymania szpitali…..

Cz kiedyś się to zmieni i będzie normalnie………

Idzie nowe

Zostałam jak widać przeniesiona do nowego systemu i teraz walczę…. najpierw walczyłam dwa dni aby dostać się do swojego bloga masakra ani hasło ani adres emilowy nie wchodził noooo porażka.

Po dwóch dniach udało mi się dostać a tu zniknęły wszystkie znajomości blogowe ….. proszę odzywajcie się bo pamiętam was z imienia a nie zawsze imię lub login jest w adresie bloga.

Póki co jestem na etapie poznawania i nie wiem czy mi się podoba, czy zostanę, i w ogóle co dalej będzie….. zobaczymy.

Zumba

Udałam się na Zumbę i muszę obiektywnie stwierdzić, że moja kondycja, sprawność, szybkość i koordynacja jest w opłakanym stanie.

Najlepiej mi wychodziło, gdy pani mówiła „MASZERUJEMY” żenada – nie wiem czy się skuszę po raz kolejny na udział w zajęciach w których to „MASZERUJEMY” wychodzi mi najlepiej, dodanie do maszerowania wymachiwanie rąk, bioder czy jeszcze czegoś nie wchodzi w rachubę bo wtedy to już jest ponad moje możliwości.

Podręczniki szkolne

Politycy przypominają nam ciągle, że edukację to my mamy za darmo…… owszem ale nie do końca.

Mój stan finansów na chwilę obecną jest w opłakanym stanie, pozostaje mi się tylko cieszyć, że mam na stanie jedno potomstwo chodzące do szkoły bo NA RAZIE wydałam około 500,00 zł. reszta przede mną – czyli ubezpieczenie, komitety, zeszyty, pozostałe książki do tej pory nie zdobyte i inne niezbędne szkolne szpargały.

Asortyment i różnorodność podręczników jest tak wielki, że jest w czym przebierać, dzięki temu ich autorzy mogą spać spokojnie, brak finansów i pracy im nie grozi. ciągle mogą ulepszać swoje wypociny zmieniając w nich np. kilka zdań lub zwrotów dzięki czemu wydany zostaje następny podręcznik o niebo lepszy bo zostało w nim zmienione to i owo.

Wielodzietnym rodzinom nie grozi za to aby ich dzieci otrzymały broń boże w spadku po starszym rodzeństwie jakiekolwiek podręczniki lub kupno owych za niewielką opłatą z drugiej ręki jak to dawniej bywało, bo zacz wiedza czy z nowego czy z używanego podręcznika jest taka sama, ale chyba nie wszyscy tak sądzą – szczególnie wydawcy, twórcy i ludzie którzy pozwalają na taki stan rzeczy.

Kiedyś elementarz z którego uczyły się literek całe rzesze młodych ludzi służył przez wiele lat do tej pory aż się nie zniszczył i niech nikt mi nie mówi, że czas idzie do przodu i trzeba iść z postępem i duchem czasu, bo ja jestem przekonana, że owe elementarze doskonale zdały by egzamin także dziś i w niczym nie ustępują dzisiejszym podręcznikom czy tak modnym obecnie ĆWICZENIOM, które w zasadzie po ukończeniu roku szkolnego można spokojnie wywalić na makulaturę, bo do niczego i nikomu już się nie przydadzą.

Większość tych podręczników jest na raz bo w przyszłym roku nauczyciel dojdzie do wniosku, że podręcznik jest beeee i poleci dzieciom zakupić inny wg niego zdecydowanie lepszy i wartościowszy……

A GDZIE OCHRONA ŚRODOWISKA, LASÓW!!!!!!!! o której tyle trąbią szanowni pedagodzy, ekolodzy i inne mądre, światłe i uczone umysły.

Absudrom i nonsensom w naszym kraju nie ma końca, mówi się o tym, że należy ulżyć rodzinom posiadającym więcej dzieci ale nic w tym kierunku się nie robi poza apelami do społeczeństwa aby zrzucało się na podręczniki, zeszyty i przybory szkolne dla rodzin wielodzietnych – i to jest ta pomoc??????? upokarzanie ludzi……

Nie prościej byłoby stworzyć zestaw podręczników do każdej klasy, który mogłby służyć wiele lat….. byłoby to ekologiczne, lasy stały by tam gdzie stoją przez lata, nikogo nie trzeba by było upokarzać ogłąszając ściepę narodową aby POMÓC BIEDNYM DZIECIOM…… żenada.

Te dzieci to są biedne nie dlatego, że ich rodzicom brak finansów. lecz dlatego, że muszą żyć w takim chorym kraju……