Bez kategorii

Przeprowadzka

Starałam się przyzwyczaić do WordPress ale nie wyszło.

Specjalnie wybrałam sobie szablon może nie urodziwy ale za to nie pojawiały się na nim REKLAMY …. do teraz

Mam jakiś dziwny uraz jeśli chodzi o migające na blogu reklamy w związku z tym ponieważ reklamy migają, pizdowaty WordPress nie hu hu nie daje przenieść bloga dlatego przeniosłam go …. kurwa na piechotę niestety bez komentarzy , ale większość notek udało się przenieść.

TERAZ JESTEM

TUTAJ

Zumba

Udałam się na Zumbę i muszę obiektywnie stwierdzić, że moja kondycja, sprawność, szybkość i koordynacja jest w opłakanym stanie.

Najlepiej mi wychodziło, gdy pani mówiła „MASZERUJEMY” żenada – nie wiem czy się skuszę po raz kolejny na udział w zajęciach w których to „MASZERUJEMY” wychodzi mi najlepiej, dodanie do maszerowania wymachiwanie rąk, bioder czy jeszcze czegoś nie wchodzi w rachubę bo wtedy to już jest ponad moje możliwości.

Podręczniki szkolne

Politycy przypominają nam ciągle, że edukację to my mamy za darmo…… owszem ale nie do końca.

Mój stan finansów na chwilę obecną jest w opłakanym stanie, pozostaje mi się tylko cieszyć, że mam na stanie jedno potomstwo chodzące do szkoły bo NA RAZIE wydałam około 500,00 zł. reszta przede mną – czyli ubezpieczenie, komitety, zeszyty, pozostałe książki do tej pory nie zdobyte i inne niezbędne szkolne szpargały.

Asortyment i różnorodność podręczników jest tak wielki, że jest w czym przebierać, dzięki temu ich autorzy mogą spać spokojnie, brak finansów i pracy im nie grozi. ciągle mogą ulepszać swoje wypociny zmieniając w nich np. kilka zdań lub zwrotów dzięki czemu wydany zostaje następny podręcznik o niebo lepszy bo zostało w nim zmienione to i owo.

Wielodzietnym rodzinom nie grozi za to aby ich dzieci otrzymały broń boże w spadku po starszym rodzeństwie jakiekolwiek podręczniki lub kupno owych za niewielką opłatą z drugiej ręki jak to dawniej bywało, bo zacz wiedza czy z nowego czy z używanego podręcznika jest taka sama, ale chyba nie wszyscy tak sądzą – szczególnie wydawcy, twórcy i ludzie którzy pozwalają na taki stan rzeczy.

Kiedyś elementarz z którego uczyły się literek całe rzesze młodych ludzi służył przez wiele lat do tej pory aż się nie zniszczył i niech nikt mi nie mówi, że czas idzie do przodu i trzeba iść z postępem i duchem czasu, bo ja jestem przekonana, że owe elementarze doskonale zdały by egzamin także dziś i w niczym nie ustępują dzisiejszym podręcznikom czy tak modnym obecnie ĆWICZENIOM, które w zasadzie po ukończeniu roku szkolnego można spokojnie wywalić na makulaturę, bo do niczego i nikomu już się nie przydadzą.

Większość tych podręczników jest na raz bo w przyszłym roku nauczyciel dojdzie do wniosku, że podręcznik jest beeee i poleci dzieciom zakupić inny wg niego zdecydowanie lepszy i wartościowszy……

A GDZIE OCHRONA ŚRODOWISKA, LASÓW!!!!!!!! o której tyle trąbią szanowni pedagodzy, ekolodzy i inne mądre, światłe i uczone umysły.

Absudrom i nonsensom w naszym kraju nie ma końca, mówi się o tym, że należy ulżyć rodzinom posiadającym więcej dzieci ale nic w tym kierunku się nie robi poza apelami do społeczeństwa aby zrzucało się na podręczniki, zeszyty i przybory szkolne dla rodzin wielodzietnych – i to jest ta pomoc??????? upokarzanie ludzi……

Nie prościej byłoby stworzyć zestaw podręczników do każdej klasy, który mogłby służyć wiele lat….. byłoby to ekologiczne, lasy stały by tam gdzie stoją przez lata, nikogo nie trzeba by było upokarzać ogłąszając ściepę narodową aby POMÓC BIEDNYM DZIECIOM…… żenada.

Te dzieci to są biedne nie dlatego, że ich rodzicom brak finansów. lecz dlatego, że muszą żyć w takim chorym kraju……

Powtórka z rozrywki

Wiem wiem narzekałam już na służbę zdrowia nie raz … ale nie mogę sobie odmówić omówienia mojej kolejnej wizyty w placówce NFZ i cieszę się, że nie odbywa się to często bo albo bym umarła ze śmiechu albo z rozpaczy – bo polska służba zdrowia to bez wątpienia farsa, dramat albo komedia – jak kto woli.

Pierwsze wejście to dostanie się do specjalisty zwanego ortopedą – pół roku, koleżanka znalazła przechodnię gdzie czekałam trochę więcej jak miesiąc.

Udałam się więc do specjalisty, który przyjmował pewnie z braku wolnego gabinetu tymczasowo w gabinecie zabiegowym. Gabinet wewnątrz przypominał prosektorium, które swoja świetność i remont miał latach 50-tych. Pan doktor po wysłuchaniu moich dolegliwości i zbadaniu meritum czyli pięty wydał diagnozę i dał skierowanie z powrotem do lekarza prowadzącego aby łony wydał skierowanie na prześwietlenie, mające stwierdzić czy diagnoza jest trafiona.

Zanim mogłam udać się do lekarza prowadzącego najpierw musiałam uzyskać pieczątki na skierowaniu u pani recepcjonistki.

Na panią z recepcji wraz z kilkoma innymi pacjętami musiałam poczekać około 15 minut, przy czym jak już owa pani się pojawiła to stwierdziła, iż przy okienku może się znajdować tylko jedna osoba.

Potulnie rozpierzchli my się po całej niedużej poczekalni tarasując przejście innym petentom.

Cieszę się, że dokuczał mi tylko ból pięty, a nie miałam np. złamania otwartego bo wędrówki od lekarza specjalisty do lekarza prowadzącego i nazat mogły by nadwyrężyć moje wątłe zdrowie.

Udałam się do lekarza prowadzącego po skierowanie na prześwietlenie, które zostanie zrobione w tej samej przychodni w której przyjmował mnie specjalista, więc pytam się PO CO TA CAŁĄ WĘDRÓWKA LUDÓW!!!!!!! nie prościej byłoby aby ów specjalista wydał mi takie skierowanie??????? – ponieważ byłoby to na miejscu od razu mogłabym się zapisać na owo prześwietlenie i byłoby po ptakach.

Czeka mnie pewnie jeszcze kilka wizyt to u jednego to u drugiego lekarza, którzy być może mnie wyleczą lub nie a ja przez najbliższy czas będę mogła obserwować prężność i efektywność pracy służby zdrowia, pośmiać się do rozpuku lub rozdzierać szaty nad nonsensem jakim jest działalność polskiej służby zdrowia.

Milagros – wejście smoka

Jednak Milagros nie dała się tak łatwo spławić, mimo mojego chamskiego zachowania w związku z którym to nie pożyczyłam jej pieniędzy choć wysłała mi tuzin sms, Milagros mnie nawiedziła i o dziwo nie wspomniała ani słowem o moim niewłaściwym zachowaniu.

Szanowna koleżanka po trzyletnim bezrobociu i odesłaniu jej z kwitkiem przez MOPS kiedy to udała się po kolejną zapomogę postarała się o pracę.

Oczywiście martwi się bo pewnie znowu nie uda jej się przedłużyć umowy, bo przecież zawistni ludzie nie wiedzieć czemu jej nie lubią i będą jej rzucać kłody pod nogi…. pyta się mnie DLACZEGO JEJ TAK LUDZIE NIE LUBIĄ!!!!

Miałam zły dzień więc wygarnęłam Milagros co jest w niej takiego, że nikt jej nie trawi, dla przykładu podałam jej dwa przypadki, które dotyczyły akurat mnie i myślę, że z innymi postępuje podobnie albo jeszcze gorzej…..

Otóż powiedzmy, że mieszkam na ulicy Portowej, Milagros zanim się wyprowadziła także mieszkała na ulicy Portowej. Nie ma dobrych wspomnień z tamtego czasu bo NORMA ludzie i sąsiedzi jej nie lubili, byli złosliwi i etcetera.

Pewnego dnia Milagros odwiedzając mnie i pijąc kawę, którą jej przygotowałam powiada… „nie żałuję, że się wyprowadziłam z tej dzielnicy, na tej Portowej to mieszkają sami prostacy, pijacy, kurwy i świnie…….

JA W DALSZYM CIĄGU MIESZKAM NA PORTOWEJ
wobec tego według Milagros jestem prostaczką, kurwą, pijaczką i świnią……

Drugi piękny przykład:

Koleżanka notorycznie przez lata uchyla się od pracy, żyje na koszt społeczeństwa z zasiłków, zapomóg i chorobowych, bo jak uda jej się załatwić pracę to popracuje miesiąc lub dwa a potem idzie na zwolnienie lekarskie, które potrafi ciągnąc nawet do 1,5 roku.

Przy jakiejś kolejnej wizycie skarżąc się, że nie może dostać nigdzie pracy, że w pracy jest szykanowana i ogólnie nielubiana bo ludzie jej zazdroszczą że ona piękna, inteligentna i mądra ciągnie myśl stwierdzając…. „pracę to mają tylko ludzie po znajomości, kurwy za dupę i głąby które jej do pięt nie dorastają…….”

Oczywiście nie muszę mówić, że MAM PRACĘ i zawsze ją miałam i wychodzi na to, że wg Milagros nie mam jej jednak uczciwie ……..

Przypomniałam Milagros oba zdarzenia i zapytałam się jej, czy gdyby przyszła do niej koleżanka i sadziła jej takie teksty to czy ona by ją LUBIŁA?????????.

Jeśli ona zachowuje się podobnie w pracy i w środowisku w którym się obraca to nie daję jej żadnych szans na to aby ktoś ją polubił lub choćby zaakceptował.

I to by było na tyle na temat MILAGROS.

Urlop i po urlopie

Urlop się toczy – został jescze tylko tydzień i żal, że koniec, że szlus, że lato marne, że właściwie zaraz koniec lata ech szkoda gadać…..

Jak co roku na 10 dni pojechałam do Świnoujście (bo na Karaiby mnie nie stać) a tam grasują dziki, szwendają się po mieście nic sobie nie robiąc z ludzi…

Poza tym otrzymałam emila, że teraz to czy chcę czy nie chcę administrator blog.pl przenosi mnie do nowego systemu i nie wiem co w związku z tym dalej, pogodzić sie z tym czy w ramach protestu przenieść się po raz enty gdzie indziej???????

Perukowiec

A moje perukowce w tym roku obsypały się perukami i są śliczne

Perukowiec czerwony

Z bliska:


jest jeszcze biały perukowiec (tylko dlaczego ma różowe peruki?) ale nie mogę go wkleić coś nie działa…….

z bliska:


Strzeżcie się

W sobotę do drzwi zadzwonił pan, przedstawił się i zaproponował abym zmniejszyła koszty rachunków za energię elektryczną rezygnując z pośrenika który zwiększa koszty rachunków.

W trakcie wywodów pana jakie to korzyści uzyskam z owej transakcji w mojej głowie rodził się niepokój…. pan odwiedza mnie w SOBOTĘ (dzień wolny od pracy!!!) twierdzi, że jest z firmy Enea….. dziwne i podejrzane to trochę…..

Pan tłumaczy a w mojej głowie jak w komputerku analiza danych z których to wynika, że ni jak nie mogę w bazie danych znaleźć informacji, że Enea informowała mnie pisemnie o tym, iż będzie coś zmieniać w swoich umowach.

Po wyłuszczeniu wszystkich zalet pan wyciąga umowę składającą się z kilku stron, napisaną oczywiście drobnym drukiem który należy czytać lupą i zabiera się do wypełnienia owego formularza …. zatrzymałam pana na początku i wyjaśniłam, że ja żadnej umowy z nim podpisywać nie zamierzam…….

Gość tłumaczy, że potem to będę musiała sama latać i załatwiać ową sprawę, na co ja stwierdziłam, że sorry ale mu nie ufam i jeśli zajdzie taka potrzeba to po sprawdzeniu czy jest wiarygodny jestem gotowa sama latać i załatwiać.

Aby udowodnić mi swoją wiarygodność podaje mi nr infolinii która ma udowodnić prawdziwość jego słów ale od razu zaznacza, że w sobotę może nikt nie odebrać bo mogą nie pracować co wzbudziło jeszcze bardziej moją nieufność.

Pan zawiedziony, że nie podpisał ze mną umowy opuścił mieszkanie udając się do sąsiadów.

Zadzwoniłam do firmy Enea i tam usłyszałam, że oni nie wysyłali i nie wysyłają nigdy nikogo w celu podpisywania jakichkolwiek umów i że bardzo dobrze zrobiłam nie podpisując umowy, bo mogłoby się okazać, iz płaciłabym rachunki wystawiane przez Eneę i dodatkowo pracodawcom pana  cholera wie za co.

Jak to trzeba być czujnym na każdym kroku…….

Nasza służba zdrowia

Mistrzostwo świata ….. dostałam skierowanie do ortopedy – poszłam się zapisać i co???? NA KONIEC PAŹDZIERNIKA!!!!! ….. ale za to EUREKA !!!  tego roku.

Nasza służba zdrowia to mistrz świata w braniu pieniędzy z podatków i rozkładaniu rąk jeśli trzeba się dostać do specjalisty.

Doszłam do wniosku, że płacę podatki na pensje dla personelu medycznego, wystrój wnętrz NFZ i ewentualnie na szkolenia medyków w luksusowych miejscach, bo aby mieć wizytę u specjalisty w rozsądnym terminie  to już muszę dodatkowo zapłacić z własne kieszeni.

Myślę sobie, że jak bym sobie odkładała przez te 30 lat około 300 zł. miesięcznie (tyle mniej więcej średnio co miesiąc zostaje mi odtrącane na służbe zdrowia) to mogłabym się teraz leczyć bez problemu u konowałów wszelkiej maści, a tak to mam tylko płacić a jeśli chcę się leczyć to TEŻ MAM PŁACIĆ!!!!!!!!

U stomatologa płacę, aby sie szybko dostać do specjalisty płacę …. taka sobie dojna krowa jestem, daję sie doić i specjalnie nie powinnam kwękać bo u nas taki stan rzeczy to norma …. tylko czy aby na pewno????????

Miszcz nożyczek w akcji

Minął miesiąc wobec czego „najszedł” czas na dzieło „miszcza”……….

Miszcz nożyczek sprawił się wcale nieźle, fryzura ok, kolor (wściekle rudy!!!!!) sama sobie wybrałam tyż fajny i w ogóle jest nieżle.

Zadowolenie będzie dopiero jak w pracy zostanę zaakceptowana z tą rudą fryzą, jeśli odważę się iść do pracy i nikt specjalnie nie będzie komentował mojego odważnego wyboru koloru to miszcz ma szanasę uczesać mnie jeszcze nie raz.

Zdjęcie być może w terminie późniejszym……

A teraz tadammm!!!!! uczta dla „oczów”

Targi ogrodowe Szczecin 2012 r.

targi

dekoracja w kształcie parasolki – fajny pomysł…

a tu roślinna dekoracja w kształcie kobiety w zielonej sukni ze zwisającymi badylami mającymi imitować frędzle sukni